• Wiktor Hałabiś

Uwagi przy wydawaniu pozwolenia na budowę

Aktualizacja: 9 lis 2019

Poprawki w projekcie złożonym do pozwolenia na budowę…

Nie! Nie mówmy o tym. To tak jakby proszono mnie o podpisanie przyznania się do winy o popełnienie co najmniej morderstwa.

Dobro, powiem, ale niech to zostanie między nami. OK? ;)


Każdy projekt zawiera błędy (niestety to prawda) i zawsze Urząd je wyłapie i wezwie do ich poprawy. Zrobi to za pośrednictwem pisma urzędowego. Istny poemat, kilka stron wytykania niekompetencji. Równie dobrze mogliby mnie ukamienować lub publicznie wychłostać podczas rodzinnego pikniku z okazji X lecia Ojców Założycieli Gminy.

Ostrzeżenie Inwestora że Gmina może się czepiać nic nie da…

„Niech Pan zrobi tak żeby się nie czepiali”


Zwykle uwagi dotyczą literówek, np. w numerze działki w jakimś podrozdziale, takie tam nieścisłości.

Co, musisz przyznać, jest żenujące. Tak prozaiczny błąd a wydłuża cały proces.

Można się wściec i rozumiem Inwestora któremu puściły nerwy.


Zdarzają się też duże wpadki. To o tym mówiłem na początku.

To co napiszę jest jak mokry sen skazańca.


Zdarza się… zdarza się że o czymś zapomnę, nie dopilnuję, nie doczytam.

Wtedy nie uniknę kary, to będzie kosztowny a często czasochłonny błąd.


Co to może być?

Mój pierwszy projekt adaptacji poddasza, przygotowałem jak dom jednorodzinny.

Urząd szybko nauczył mnie różnic.

Ten błąd był dla mnie jedynie kosztowny, ale mało brakowała a byłby czasochłonny i Inwestor by mnie rozszarpał.


Nauczek było kilka.

A lekcja?

Lekcja zawsze ta samo.

Czytaj, pytaj, czytaj!


Każdy projekt weryfikuje, czytam wszystko co dotyczy działki i budynku, wszędzie gdzie się da.

Tylko w ten sposób mogę mieć czyste sumienie, bo wiem że zrobiłem wszystko aby uniknąć problemów przy procedowaniu decyzji.

Jeśli temat jest nietypowy, pytam starszych kolegów o ich doświadczenia i weryfikuje to z aktualnym stanem prawnym.

Zanim cokolwiek oddam czytam to na spokojnie, dokładnie od deski do deski.

Niema ulegania naciskom na przyspieszenie wydania projektu. Nie!


Wiąże się to z dodatkowymi kosztami na etapie projektowania, w skutek wydłużenia czasu pracy nad tematem.

Plusy?

Procentuje to brakiem zawstydzających uwag przy wydawaniu decyzji.


Muszę wspomnieć też że w ten sposób wykułem na pamięć kilka kluczowych ustaw, dlatego mogę z pełna odpowiedzialnością polecać mój Poradnik Inwestora.

Gorący jak bułeczki w Lidlu.


Wiktor (3.08.2018)

#pozwoleniemabudowę #Architektura #adaptacje #projektygotowe #budowa #urzędy

BĄDŹMY W KONTAKCIE
  • White Facebook Icon
  • White Instagram Icon
  • Biały YouTube Ikona
  • Biały Pinterest Ikona
Subskrybuj